Nomi
Sunrider :: powrót

Nie
wiadomo z jakiej planety pochodziła, mimo iż cztery
tysiące lat przed Bitwą o Yavin zasłynęła jako
jedna z najpotężniejszych Rycerzy Jedi. Brała
udział w Wojnie Sith, a umiejętności
odziedziczyła jej córka i następne pokolenia
przyszlych Jedi.
Nomi
była żoną Rycerza Jedi Andura Sunridera, wraz z
którym i z niedawno urodzoną córką Vimą oraz
osobistym droidem A-3D0 przybyła na Terminal
Stenness. Andur miał dostarczyć przesyłkę
zawierającą kryształy andegen legendarnemu
Mistrzowi Thonowi, mieszkającemu w systemie
Stenness. Nadał ją nauczyciel Andura Mistrz
Chamsma, a zawartość była niezwykle cenna, stąd
też użycie jako kuriera Rycerza Jedi. Kryształy te
stanowiły bowiem najlepszy surowiec do konstrukcji
mieczy świetlnych. Ponieważ Nomi zawsze się
martwiła o jego bezpieczeństwo, Andur postanowił
tym razem zabrać rodzinę, nie przewidując po
drodze kłopotów. Mylił się - o przesyłce
dowiedział się bowiem Bogga zwany Wielkim, szef
organizacji przestępczej, i postanowił ją
przejąć. Atak nastąpił właśnie na terminalu
nadprzestrzennym: dwóch napastników odwróciło
uwagę Andura, trzeci zaszedł go od tyłu, niosąc
jadowitego gorma. Stworzenie ukąsiło Andura,
zabijając go na miejscu. Przerażonej Nomi ukazał
się duch męża i polecił, aby wzięła jego miecz
i broniła się, gdyż miała być kolejną ofiarą.
Nomi
posiadała wielkie uzdolnienia do posługiwania się
Mocą, lecz nigdy nie chciała zostać Rycerzem Jedi,
nie szkoliła się więc w ich wykorzystaniu. Teraz
nie miała wyjścia, zatem wykonała polecenie i
niczym wytrawny szermierz błyskawicznie zabiła
dwóch napastników. Trzeci zdążył uciec.
Następnie wypełniła do końca zadanie męża i
wraz z córką i droidem dotarła na skalistą
planetę Ambria, której pustkowia zamieszkiwał
Mistrz Thon. Gdy wylądowała Lightside Explorerem,
powitał ją jego uczeń Oss Willum i zaprowadził do
domu Mistrza. Niestety, cała trójka natychmiast
musiała walczyć, gdyż jej śladem nadleciał Bogga
z pomocnikami, nadal nie mający zamiaru zrezygnować
z kryształów.
Po
pokonaniu napastników Nomi zgodziła się zostać na
planecie i uczyć się u Mistrza Thona. Ten jednak
przez wiele miesięcy nie rozpoczynał nauki,
pozwalając jej wychowywać córkę i zwiedzać
okolicę. W rzeczywistości szkolenie dawno się
zaczęło - Thonowi chodziło o to, by Nomi zdała
sobie sprawę ze swego głównego uzdolnienia: mogła
wpływać na umysły wywołując silne emocje, na
przykład sugerując każdemu z napastników, że
jego towarzysz ma właśnie zamiar go zaatakować.
Była to podstawa umiejętności zwanej medytacją
bojową, a Nomi trenowała ją bezwiednie na
drapieżnikach, chroniąc córkę. Gdy uznał, że
jest wystarczająco biegła w tej sztuce Thon
zaczął przekazywać jej następne.
Największym
problemem Nomi była niechęć do posiadania i
używania miecza świetlnego mimo tłumaczenia, że
jest to nie tylko broń, lecz środek koncentracji
umysłu i połączenia Rycerza Jedi z Mocą.
Tymczasem Oss Willum udał się z Mistrzem Arcą na
planetę Onderon, by pomóc w zakończeniu
szalejącej tam wojny domowej, z którą jakoś nie
potrafili sobie poradzić Ulic i Cay QelDromowie
oraz Tott Doneeta. Poza kłopotami z mieczem, nauka
Nomi szybko posuwała się do przodu. Od przewodnika
Holocronu Jedi, jaki posiadał Thon, Mistrza Ood
Bnara, dowiedziała się o toczących się od wieków
zmaganiach pomiędzy adeptami Ciemnej Strony -
Lordami Sith a Rycerzami Jedi, oraz o tym, że to
właśnie ona odegra ważną rolę w kolejnym ich
etapie. Wywołało to u Nomi mieszane uczucia, gdyż
nadal nie chciała zabijać, nawet w obronie
galaktyki.
W
tym czasie Bogga wynajął bandę piratów
dowodzonych przez kapitana Finheada Stonebone'a do
zdobycia kryształów, nadal znajdujących się na
planecie Ambria. Piraci, wzmocnieni zaufanymi Boggi,
zjawili się na planecie i zaatakowali Mistrza Thona.
Nomi wraz z córką ukryły się wśród skał. Thon
skorzystał z okazji i poddał się, polecając jej
użyć swych zdolności albo jego miecza - a
najlepiej obu. Nomi wykorzystała swoje uzdolnienia i
piraci zaczęli walczyć między sobą i z ekipą
Boggi, ale to nie uwolniło Thona; nie mając innego
wyjścia złapała jego miecz świetlny i wpadła
między walczących. Posługiwała się nim z wprawą
doskonałego fechmistrza, gdy więc Thon włączył
się do walki, stosując Moc jako tarczę i broń
zaczepną, bitwa nie trwałą długo, a niedobitki
piratów ledwie zdołały umknąć. Nomi zdała sobie
sprawę, że to jej przeznaczenie.
Dalsze
nauki pobierała na Ossus, trzeciej planecie systemu
Adegan stanowiącej od wieków siedzibę Jedi, gdzie
dotarła wraz z Vimą i Thonem. Pod kierunkiem
Mistrza Vodo-SioskBaasa zbudowała miecz świetlny
używając jednego z kryształów, za które mąż
oddał życie. Ćwiczyła się także w użyciu Mocy,
zwłaszcza w medytacji bojowej. Nauki przerwała
wieść, iż Mistrz Arca został pokonany przez
króla Ommina i że na Onderonie wybuchło powstanie
zwolenników Freedon Nadda. Na zebraniu Mistrzów
zdecydowano o wysłaniu ekipy ratunkowej, która wraz
z wojskami Republiki miała stłumić powstanie. W
jej składzie znalazła się Nomi, pierwszy raz
podróżująca bez córki. Jedi przybyli na Onderon
gdy wojska Republiki rozpoczęły już szturm
stolicy, ale nie od razu wzięli w nim udział.
Najpierw uwolnili obleganych w fortecy Modona Kira
trzech Rycerzy Jedi. Potem wszyscy udali się do
Iziz, by uwolnić Mistrza Arcę. Nomi stała się
głównym celem ataku Ommina, ale uratował ją Ulic
Qel-Droma i ocalała siodemka Rycerzy Jedi
zaatakowała podziemnąsiedzibę króla. Wywiązała
się zaciekła bitwa, którą zakończył Ulic,
niszcząc mechanizm egzoszkieletu umożliwiającego
funkcjonowanie i życie króla Ommina. Jego ducha
zabrał ze sobą duch Freedon Nadda, żegnajac Jedi
informacja że bitwę może i wygrali, choć
niecałkiem, i że jest to dopiero początek wojny.
Następne
tygodnie Jedi spędzili na Onderonie, przywracając
porządek i pomagając w ustabilizowaniu władzy.
Nomi i Ulic zakochali się, ale na przeszkodzie ich
szczęściu stanęly wiadomości o przejęciu władzy
w systemie Teta przez zwolenników Sith. Nomi i Ulic
mieli dowodzić połączonymi siłami Jedi i
Republiki, które wysłano na pomoc Koros Major -
ostatniej, nie zajętej przez Krath, to jest
zwolenników Sith, planecie systemu.
Po
naukach Mistrza Arci Nomi była dobrze przygotowana
do roli wodza, a nie tylko jak dotąd wykonawcy.
Flota wpadła jednak w zasadzkę i choć Nomi
rozproszyła fantomy Aleemy królowej Krath,
poniosła zbyt duże straty, by móc wypełnić
zadanie. Między innymi trafiony został flagowy
okręt Reliance, na pokładzie którego byli Ulic i
Nomi - Ulic został ciężko ranny i zginąłby,
gdyby nie Nomi. Dowódca Floty Republiki zarządził
odwrót - tym, bardziej uzasadniony, że siły Aleemy
przystąpiły do kontruderzenia.
Rycerze
i Mistrzowie Jedi zebrali się na naradę na planecie
Deneba w związku z rosnącym zagrożeniem, jakie
stanowili zwolennicy Sith.
Ulic
zaproponował zamiast krwawej wojny przeniknięcie
jednego adepta do organizacji Krath, który po
poznaniu sekretów Ciemnej Strony zniszczyłby
zwolenników Sith. Wywołało to sprzeciw ze strony
Mistrzów Jedi, lecz nim podjęto decyzję, zebranych
zaatakowały droidy bojowe wysłane przez Aleemę i
przerobione wcześniej ich własne droidy osobiste.
Zniszczono je, lecz wielu Jedi zostało zabitych -
omal nie zginęła wtedy Vima Sunrider. Uratował ją
Rycerz Jedi Sylvar. Jednym zzabitych był Mistrz
Arca, którego śmierć ostatecznie przekonała
Ulica, że ma rację. Mimo ostrzeżeń Nomi i innych,
że to Ciemna Strona zniszczy jego, a nie odwrotnie,
Ulic postawił na swoim i odleciał frachtowcem
Kestrel Nova. Pomimo pożegnalnego pocalunku Nomi
zdawała sobie sprawę, że jeśli kiedykolwiek
jeszcze go zobaczy, na pewno nie będzie to ten sam
człowiek, jakiego znała.
Kiedy
przez kilka miesięcy Ulic nie dawał znaku życia,
Nomi wraz z Cayem i Tottem poleciała do systemu
Teta. Zdecydowano, że jedna osoba ma szanse
pozostać nie zauważona i dotrzeć do Ulica, trzy
natomiast nie mają żadnej szansy. Do Cinnagar
udała się więc Nomi.
Odkryła,
że Ulic jest w cytadeli Krath i uznała, że aby
się tam dostać, najlepiej ujawnić swą
przynależność do Rycerzy Jedi i dać się
złapać. Nie przewidziała, iż zamiast spotkania z
Qel-Dromą, Sotal Kato i Aleema zdecydują by ją
zabić i że zadanie to zlecą właśnie jemu, żeby
udowodnł swą lojalność. Nim do tego doszło Nomi
uciekła korzystając z zamieszania, jakie wywołali
walczy ze sobą pod jej wpływem wartownicy.
Natychmiast też wezwała Caya i Totta czekających
na orbicie na pokładzie Nebulon Rangera. We trójkę
prawie uratowali Ulica, ale alchemiczna trucizna
Sith, jaką wcześniej zaaplikował mu Sotal
uaktywniła się i osłabiła jego samokontrolę.
Uległ gniewowi, zabił Sotala i przepędził
przyjaciół. Ulic Qel-Droma nie byłjuż Rycerzem
Jedi. Nomi jednak nie zrezygnowała tak łatwo - na
Ossus zebrała nową grupę Rycerzy Jedi, w skład
której oprócz Caya i Totta wchodzili Dace Diath,
Oss Willum, Shoaneb Culu, Qrrrl Toq i Oron Kira, i
wróciła do Cinnagar. Nie liczyli, że pokonają
Krath, ale że uratują Ulica przed Ciemną Stroną.
Nomi i troje innych dotarli do cytadeli, gdzie Nomi
powtórnie pokonała Aleemę, ale Ulica nie udało
się przekonać ani jej, ani Cayowi. Nie potrafili
uświadomić mu, jak daleko po Ciemnej Stronie się
znalazł. Jedyne, co im się udało, to wywołanie
jego gniewu, tak, że Nomi ledwie uniknęła
błyskawicy Ciemnej Strony. Jasne się stało, że
Ulic był już Ciemnym Jedi; Nomi i pozostali
wycofali się.
Wkrótce
potem wybuchła Wojna Sith wywołana przez Ulica i
Exar Kuna. Nomi wraz z innymi Rycerzami Jedi
walczyła po stronie Republiki i widząc rozmiary
zniszczeń i liczbę zabitych, która szła w
miliony, skorzystała z ostatecznej broni Jedi, gdy
powtórnie ujęto Ulica. Otoczyła go ścianą
światła, co spowodowało całkowite odcięcie
kontaktu zarówno z Mocą, jak i z Ciemną Stroną.
Był to proces, którego nie potrafiła odwrócić, a
Ulic załamał się po nim tak dalece, że zdradził
położenie bazy Exar Kuna: czwarty księżyc Yavin,
co po spacyfikowaniu go przez połączone siły
Rycerzy i Mistrzów Jedi położyło kres wojnie.
Dalsze
losy Nomi Sunrider nie są dotychczas znane, wiadomo
natomiast, że jej córka oraz wnuki i następne
pokolenia odziedziczyły silne predyspozycje do
używania Mocy. Ostatnią znaną z tego rodu była
Vima-Da-Boda, z którą Leia Organa Solo i Han Solo
spotkali się sześć lat po Bitwie o Endor.