: Beauty : women from star wars :



Rodzina:
Mąż - Luke Skywalker.

Przyjaciele: Rodzina Solo, Mirax Terrik, Corran Horn i bardzo wielu innych...

Pierwszy raz pojawiła się: ...w książce Dziedzic Imperium (Heir to the Empire), a wcześniej jako Arcia w Pałacu Jabby.

Mara Jade - Skywalker :: powrót

O jej młodości praktycznie nic nie wiadomo - ponoć Imperator zainteresował się nia, gdy była mała dziewczynka, najpierw każac zabić jej rodziców. Nie ulega watpliwości, że miała spore predyspozycje do używania Mocy. Palpatine ukierunkował je zgodnie z własnymi potrzebami i z nastawieniem na Ciemna Stronę, choć nie zrobił z niej adeptki Ciemnej Strony jak z Dartha Vadera. Imperator potrzebował specjalnej agentki dysponujacej podstawowymi umiejętnościami w posługiwaniu się Mocą, dzięki którym mógł się z nia skontaktować telepatycznie gdziekolwiek by była. W używaniu Mocy wyszkolił ja osobiście, podobnie jak w fechtunku na miecze świetlne. W walce wręcz, strzelaniu, intrygowaniu i technikach szpiegowskich kształcili ja najlepsi i najbardziej zaufani specjaliści, jakimi dysponowało Imperium.

I tak powstała Ręka Imperatora ­specjalna agentka, a w razie potrzeby profesjonalny zabójca, osoba której nikt by nie podejrzewał, że stanowi jakiekolwiek zagrożenie. Odpowiadała jedynie przed Imperatorem, tylko od niego otrzymywała zlecenia, a jej tożsamość znana była jedynie najwierniejszym z wiernych, na przykład Thrawnowi. Palpatine używał jej do zadań, jakich albo nie mogły wykonać elitarne oddziały specjalne, albo nie powinny być powiazane z Imperium. Demaskowała zdrajców, eliminowała lub dyskredytowała wrogów, pilnowała urzędników i ogólnie przeprowadzała tak zwane "chirurgiczne akcje".

Większość tych, którzy widywali ja na dworze lub w towarzystwie Imperatora, traktowała zielonooka piękność o złocistorudych włosach jako kolejna konkubinę, co i tak wzbudzało jeśli nie szacunek, to respekt i wpływy. Mara ani nie była kochanką, ani nie kochała Imperatora - uwielbiała za to swoja pozycję i urozmaicone życie, jakie dzięki niemu prowadziła.

Mara starała się trzymać z dala od Dartha Vadera i jego problemów, ale gdy nie udało mu się schwytać Luke'a Skywalkera w Chmurnym Mieście, Imperator postanowił wkroczyć do akcji.

Wysłał Marę na Tatooine z poleceniem dostania się do pałacu Jabby i poczekania, aż zjawi się tam Luke celem odbicia Hana Solo. Wtedy miała go zabić. Mara występujac jako Arica zdobyła posadę tancerki i choć doskonale obliczyła czas, a po zorientowaniu się w sytuacji przewidziała, że droidy muszą odegrać ważna rolę w planie, nie zdołała wykonać polecenia Imperatora, gdyż Jabba nie wział ze soba żadnej z tancerek. Po śmierci Jabby opuściła pałac czujac gorycz porażki, do czego nie była przyzwyczajona. Imperatora rozczarowało to niepowodzenie, ale dyskusję o konsekwencjach odłożył na czas, gdy Mara wróci z kolejnego zadania, które miała wykonać na Svivren.

Nigdy już do tej dyskusji nie doszło, gdyż w ciagu kilku dni nastapiła Bitwa o Endor, w której zginęli i Imperator i Darth Vader. Imperium ogarnał chaos, gdy wszyscy zaczęli walczyć o władzę i wyrywać dla siebie jak największy kawał galaktyki. Ręka Imperatora w trakcie tego zamieszania straciła wszystko i fizycznie, i psychicznie. Jedyne, co jej pozostało, to telepatyczny nakaz ginacego Imperatora: "Zabij Skywalkera!".

Następne cztery i pół roku spędzi­ła przenosząc się z miejsca na miejsce i robiąc to, co niezbędne by przeżyć. Wraz ze śmiercią Imperatora zniknęła część jej umiejętności posługiwania się Mocą. Była Karinną Janish ­ kelnerką w "Phorliss", Marellis należy cą do gangu swooperów Caprioril i Celiną Marniss - mechanikiem, specjalistą od hipernapędów. To właśnie jako Celina podjęła się na Tropison­Varonat naprawy, która zmieniła jej życie.

Na planecie porośniętej gęstą puszczą wylądowało dwóch mężczyzn luksusowym jachtem Uwana Buyer z uszkodzonym hipernapędem. Przedstawili się jako syndyk Pandi Shart z Rady Sif-Uwana i kapitan Seoul. Obaj wybrali się na morodińskie safari organizowane przez Gamgalona - szefa lokalnej organizacji przestępczej. Przed wyruszeniem Hart pogawędził sobie z Celiną- po tej rozmowie oboje wiedzieli, że rozmówca nie jest tym, za kogo się podaje. Hart w rzeczywistości nazywał się Talon Karrde, a Seoul ­Tapper Quelev, jego zastępca. Talon przewodził dużej organizacji przemytniczo-wywiadowczej. Obaj przybyli tu, by zorientować się w możliwościach jakie daje safari, a gdy okazało się, że poluje się na istoty inteligentne, a oni okazali zbytnią ciekawość, wpadli w kłopoty. Tapper został zabity, a Talon uciekł tylko dzięki niespodziewanej pomocy Mary.

Gdy odlecieli z planety, przestali udawać i Mara znalazła zajęcie, które miało sens i przyszłość. Przez następnych sześć miesięcy udowadniała Talonowi i załogom ile jest warta. A warta była naprawdę dużo. Karrde nie pytał o jej przeszłość, choć wiedział, że powiedziała tylko tyle ile musiała. Zdawał sobie sprawę, że Mara nie chce o tym mówić. Ponieważ ją cenił i polubił, nie chciał jej stracić. Nikt nie wiedział, że w ciągu dnia czuła się szczęśliwa, że robi coś pożytecznego, a w nocy gnębią ją koszmary, w któ­rych Palpatine beszta ją za porażkę i w efekcie za własną śmierć, bowiem Mara z telepatycznego przekazu wiedziała, że to Luke go zabił.

Kiedy odebrali sygnał na częstotliwości awaryjnej ani Mara ani Talon nie przypuszczali, że odnajdą nieprzytomnego Luke'a w niezdolnym do lotu myśliwcu. Mara nigdy by się nie spodziewała, że w ciągu paru najbliższych miesięcy parokrotnie uratuje mu życie, tak na Myrkr, jak i gdzie indziej. Mara i Talon zostali wciagnięci w waśnie między siłami Nowej Republiki a Imperium podczas kontrataku wielkiego admirała Thrawna. Mara i Luke dodatkowo uwikłali się w konflikt z szalonym klonem Mistrza Jedi, Joruusem C'ba­othem. Mimo iż Mara otwarcie mówiła wszystkim, że jak się to wszystko skończy, to własnoręcznie zabije Luke'a, pomagała i jemu i Nowej Republice.

Podczas misji na planecie Wayland Luke pomógł jej odzyskać utracone zdolności posługiwania się Mocą i pokazał jak uczyć się nowych. A potem nadeszła konfrontacja z Joruusem, chcącym oboje przeciągnąć na Ciemną Stronę.

Gdy zrozumiał, że z Luke'em mu się nie uda, doprowadził do pojedynku z wyhodowanym. przez siebie klonem Luke'a Skywalkera. Mara zabiła klona, uwalniając się tym samym od prześladującego ją rozkazu Imperatora, a póżniej zabiła też Joruusa C'baotha i nareszcie była wolna. Gdy wrócili na Coruscant Luke ofiarował jej miecz świetlny, którym walczył klon, a który był bronią jego ojca, i namawiał by przyłączyła się do Nowej Republiki. Odmówiła, gdyż miała inne plany i zobowiązania. Talon bowiem namówił przemytników, których przekonał, by pomogli Nowej Republice w Bitwie o Bilbringi, do stworzenia gildii zwanej Sojuszem Przemytniczym i zdecydował, że Mara zostanie jego następca, co wymagało odpowiedniego treningu.

Luke otworzył Akademię Jedi na Yavin IV i Mara należała do pierwszej grupy studentów, lecz choć wiedziała, że musi się wiele nauczyć, by zostać Rycerzem Jedi, nie zabawiła tam długo. Następnie pomogła w pokonaniu admirał Daali i w odbiciu imperialnego więzienia na Kessel. Potem otrzymali propozycję nie do odrzucenia: Lando Calrissian, nieprzyzwoicie wręcz bogatemu zaproponował jej i Sojuszowi Przemytniczemu wspólne uruchomienie wydobycia glitterstimu i jego sprzedaż. Lando miał też bardziej osobiste plany dotyczące Mary, ale z tych nic nie wyszło, mimo iż przez jakiś czas wspólnie podróżowali po galaktyce.

To właśnie podczas tych podró'zy zdołała pomóc Leii w odszukaniu potomków Jedi i uratować Luke'a po zniszczeniu Eye of Palpatine. Choć niewielu spośród polityków o tym pamiętało, udowodniła wielokrotnie, jest wiernym sojusznikiem Nowej Republiki. Wiedzieli o tym ci, którzy znają bliżej, tak jak Leia. Leia wiedzi także, że zawsze może na nią oso ście liczyć - przyszłość pokazała, się nie pomyliła. Luke wiedział jesz coś: że jeśli Mara kiedykolwiek zdecydowałaby się dokończyć trening, z stałaby jednym z najlepszych Rycerzy Jedi w galaktyce. Ale nawet Luke Skywalker, Mistrz Jedi, nie wie wszystkiego, a z pewnych rzeczy sama Mara nie zdawała sobie sprawy...