: Beauty : women from star wars :



Rodzina: Ojciec Han Solo, Matka Leia Organa Solo, Brat Jacen i Anakin, wuj Luke Skywalker, ciotka Mara Jade etc.

Przyjaciele: Jedi z Akademii na Yavin IV.

Pierwszy raz pojawiła się: ...w Książce Ostatni Rozkaz.

Jaina Solo (oraz Jacen Solo) :: powrót

Bliźnięta odziedziczyły po rodzicach rzadko spotykane połączenie - zdolności do użycia Mocy oraz szczęścia. Pierwsze po matce - Leii Organie Solo, gdyż Moc w rodzie Skywalkerów zawsze była silna, a drugie po ojcu, urodzonym szczęściarzu - Hanie Solo.

Jeszcze nie urodzone reagowały na wzmocnione Mocą myśli Leii, choć nie potrafiły na nie odpowiadać - to nastąpiło dopiero na krótko przed narodzinami. Gdy Leia odkryła, że potrafią się wzajemnie uspokajać, wiedziała, że będzie miała niezwykłe potomstwo, bardzo silnie uzdolnione w posługiwaniu się Mocą.

Jaina urodziła się pierwsza po dziesięciu godzinach porodu, Jacen poszedł w jej ślady znacznie szybciej, ale Leia nie miała zbyt wiele czasu, by przyzwyczaić się do roli matki, ponieważ wielki admirał Thrawn przystapił do kontrofensywy i wzywały ją ofiowiązki natury państwowej. Na szczęście miała oddaną przyjaciółkę - Winter i najlepszych w galaktyce strażników - Noghri, których specjalny zespół chronił Winter i dzieci. Po zakusach szalonego Joruusa C'baotha i klonów Imperatora, Leia i Han doszli do wniosku, że nawet taka ochrona jest niewystarczająca, gdyż do ukończenia drugiego roku życia dzieci takie jak te, są zbyt podatne na działanie Ciemnej Strony. Próby porwania i wypaczenia bliźniąt mogły się więc nasilić, a Leia będąc w ciąży z Anakinem nie bardzo nadawała się do ich ochrony.

Mon Mothma znalazła dobrze ukrytą planetę - nazwano ją New Alderaan i część mieszkańców oryginalnego Alderaan, którzy przeżyli jej zniszczenie, założyło tam kolonię. Zdecydowano, że jest to doskonała kryjówka dla Winter i dzieci. I faktycznie taką była, dopóki nie odkryli jej i nie zaatakowali Ciemni Jedi sklonowanego Imperatora. Gdyby nie niespodziewane pojawienie się trzech statków przemytniczych i Sokola Millenium, atak by się powiódł. Po zniszczeniu oddziału inwazyjnego ewakuowano mieszkańców do systemu Avril, gdzie w przestrzeni dryfowało opuszczone miasto Nespis VIII. Tu urodził się Anakin.

Następną kryjówkę znaleźli admirał Ackbar i Luke Skywalker. Oprócz nich jej położenie znała jedynie Winter, która zamieszkała tam z dziećmi w wydrążonej w skałach bazie chronionej eksperymentalnym systemem obronnym. Han i Leia powrócili na odbity Coruscant nie znając koordynat Anoth, by uniknąć najoczywistszego sposobu odkrycia przez wrogów położenia kryjówki, jakim było śledzenie rodziców. Winter co jakiś czas przylatywała na Coruscant dalekodystansowym promem i zabierała oboje lub któreś z nich na Anoth, lecąc skomplikowaną trasą, wymagającą serii skoków w nadprzestrzeń. Oczywiście za każdym razem ją zmieniała.

Gdy Jacen i Jaina ukończyli dwa lata, Winter przywiozła ich na Coruscant na stałe, zostając na Anoth tylko z Anakinem. Opiekę nad przedsiębiorczą parką natychmiast przejął C-3P0, co było jednym z trudniejszych zadań w jego długiej karierze. Często wyręczał go "wujek" Chewbacca, który znacznie skuteczniej poskramiał niesamowitą pomysłowość bliźniąt. Han, kiedy był w domu, przejmował te obowiązki i z zasady czytał im bajki na dobranoc. Do ulubionych należała "O małym bantusiu, który się zgubił". Oboje woleli opowieści Hana od bajeczek C-3P0, mimo iż droid robił to naprawdę dobrze i w dodatku ubarwiał je efektami dźwiękowymi.

Życie w dawnym pałacu Imperatora okazało się bardziej zabawne i pełne przygód niż ośmielili się marzyć, a C-3P0 przy swej skłonności do desperowania stanowił wręcz idealny obiekt żartów.

Do najsłynniejszych wyczynów utalentowanego rodzeństwa należały: prawie udana próba rozłożenia C-3P0 na części, wplątanie go w gigantyczny kaktus mackowaty podczas oficjalnego przyjęcia w ogrodach botanicznych Skydome, wydanego na cześć ambasadora Furgana z Caridy, zrobienie z droida bałwana podczas wyprawy w rejon bieguna, a przede wszystkim zgubienie się podczas wycieczki do Holograficznego ZOO Wymarłych Gatunków. Zgubili się nie tylko Threepio, ale i Chewiemu, co było znacznie większym osiągnięciem, po czym oboje zjechali nieużywaną windą w nie odwiedzane przez nikogo rozsądnego dolne poziomy zabudowy. Tu spotkali plemię nieudanych urzędników imperialnych, którzy woleli zbiec po popełnieniu błędów niż czekać na karę. Ich król, Daykin, dostarczył oboje na górę, prosto w ramiona rodziców.

Przygód oczywiście było więcej, ale i tak jedną z najważniejszych stał się pobyt w Akademii Jedi, gdzie okazało się, że wujek Luke leży nieprzytomny i tylko oni dwoje słyszą jego ducha przebywającego w dziwnym wymiarze Mocy. To dzięki nim Luke mógl poinformować swych studentów, że to Exar Kun jest sprawca ataków. Gdy Kun wysłał bestie posłuszne Ciemnej Stronie, by zniszczyły ciało Luke'a Skywalkera, trzyletnie bliźnięta broniły go do czasu nadejścia pomocy. Jacen stoczył z nimi pojedynek, używając miecza świetlnego Luke'a niczym wytrawny fechmistrz. Dzieci pomogły także później w ostatecznym zniszczeniu ducha Exar Kuna.

Po odpartym, na szczęście, ataku sił imperialnych na Anoth rodzice zdecydowali się przenieść Anakina na Coruscant i odtąd cała trójka bawiła się razem. Ponieważ Leia miała masę obowiązków jako prezydent, a Han rzadko kiedy narzekał na brak przygód i pomysłów, najczęściej opiekowała się nimi Winter, którą najtrudniej było zgubić czy oszukać. W miarę dorastania Jacen i Jaina zaczęli brać udział w oficjalnych przyjęciach, jak na przykład Czas Spotkania na planecie Ithor.

Gdy mieli pięć lat, zostali wraz z Anakinem porwani przez lorda Hethrira poszukującego dzieci, które dało by się przeciągnąć na Ciemną Stronę. W przypadku mających ze sobą więź w Mocy bliźniąt i podobnie jak Anakin organicznie nie tolerujących przymusu, chamstwa i niewygód, były to wysiłki z góry skazane na fiasko. Przy ich pomysłowości łatwo dawało się przewidzieć, że zrobią coś, by utrudnić życie temu, kto próbuje je zmusić. No i zrobiły: uwolniły wszystkie dzieci i pomogły im uciec, gdy Hethrir zajęty byl na stacji Crseih.

W miarę dorastania zaczęły się ujawniać różnice zarówno w wyglądzie, jak i w charakterach czy zainteresowaniach - oboje mieli ciemne włosy, ale Jacen kręcone, a Jaina proste. Mocą posługiwali się z jednakową łatwością, tyle że Jacen mógł się komunikować ze zwierzętami i to najdziwniejszej natury, a Jaina miała uzdolnienia mechaniczne: zanim skończyła dziewięć lat pomagała ojcu naprawiać Sokola Millenium, traktując to jako doskonały sposób spędzania czasu. Jacen potrafił oswoić każde stworzenie, a Jaina wynaleźć każde urządzenie. Anakin zaś był w stanie przeprogramować albo uruchomić wszystko, co chciał.

Starsze rodzeństwo szybko nauczyło się, jak postępować zAnakinem, by mieć spokój albo by skłonić go do zrobienia tego, co chcą, a to nie było sprawą łatwą. Często też opiekowali się nim, ale równie czesto wyruszali sami na penetrację Coruscant, gdzie zawsze było można znaleźć coś ciekawego. Podczas jednej z takich wypraw poznali Zekka, z którym się zaprzyjaźnili i razem zwiedzali zakątki planety.

Luke Skywalker bacznie śledził ich rosnące zdolności posługiwania się Mocą, a ponieważ oboje chcieli wstąpić do Akademii Jedi, przyjął ich, gdy tylko stało się to możliwe, czyli gdy mieli po czternaście lat. Spotkali tam wiele nowych postaci, między innymi Tenel Ka i Wookieego imieniem Lowbacca, którego natychmiast przechrzcili na "Lowie". Ta czwórka, a nawet piątka jeśli doliczyć Em Teedee, droida translacyjnego, którego Lowie nosił na pasku, szybko stała się nierozłączna. Naturalną koleją rzeczy w wolnym czasie badali porośnięte gęstą puszczą okolice świątyni, w jakiej znajdowała się Akademia.

Po długiej penetracji zawsze w końcu coś się znajdzie - pewnego dnia znaleźli uszkodzony myśliwiec TIE spoczywający tu od czasu Bitwy o Yavin. Z braku lepszego pomysłu zabrali się za jego remont oraz za zainstalowanie w nim hipernapędu: prezentu od Hana dla córki, który właśnie skończyła naprawiać. Gdy remont prawie dobiegł końca okazało się, że pilot myśliwca Qorl żyje, a co gorsza śledzi ich poczynania. W zaskakującym ataku zdołał złapać Jainę i Jacena. Pozostała dwójka zbiegła, ale i tak miał kto dokończyć naprawę. Qorl odleciał ścigany przez Sokola Millenium zaalarmowanego przez Lowbaccę; udało mu się jednak wejść w nadprzestrzeń. Hara odwiózł pociechy do świątyni i także odleciał.

Parę tygodni później bliźnięta wraz z Lowiem odwiedzili Lando Calrissiana na stacji GemDiver krążącej w atmosferze gazowego giganta Yavin, z której wydobywano szlachetne kamienie o nazwie corusca. Niespodziewanie pojawiła się flotylla szybkich, małych jednostek imperialnych. Błyskawicznie zaatakowały one stację, a przybyli w nich szturmowcy dokonali abordażu i porwali całą trójkę i natychmiast odlecieli. Atakiem kierowała Tamith Kai - Siostra Nocy nowego pokolenia, która od Qorla dowiedziała się o Akademii Jedi. Jako że sama wraz z byłym uczniem Luke'a Skywalkera Braksisem prowadziła Akademię Ciemnej Strony, postanowiła zyskać sprawdzonych studentów i przeciągnąć ich na Ciemną Stronę. Po przybyciu do Akademii Ciemnej Strony całą trójkę rozdzielono i zaczęto próbować rozmaitych sposobów. Jaina i Jacen opierali się skutecznie, ale prawie dali się złapać, gdy Braksis przy użyciu techniki holowizyjnej najnowszej generacji oraz sporej dozy oszustwa doprowadził do ich pojedynku na miecze świetlne każde było przekonane, iż walczy z ćwiczebnym holopotworem. Na szczęście odkryli prawdę zanim zdążyli zrobić sobie krzywdę i oczywiście zaprzestali walki.

Dzięki umiejętnościom Lowiego i dyskretnemu użyciu Mocy przez Jainę udało im się zbiec w nocy ze swych cel i odszukać pokład hangarowy. Dalej nie musieli uciekać, gdyż spotkali Luke'a i Tenel Ka przybyłych by ich odbić. Wszyscy odlecieli eksperymentalną jednostką o nazwie Shadow Chaser i wrócili na Yavin IV.

Im bardziej poszerzają swą wiedzę, tym lepiej rozumieją zarówno własne możliwości, jak i grożące im niebezpeczeństwa. Jak wszyscy studenci Jedi czekają też chwili, gdy będą mogli zbudować I używać własne miecze świetlne. Jaina nie może się też doczekać, kiedy dorobi się własnego statku.