Gaeriel
Captison :: powrót

Pochodziła z planety Bakura,
położonej w Zewnętrznych Odległych Rubieżach,
eksportującej części do napędów grawitacyjnych,
owoce i egzotyczne trunki. Jej ojciec był senatorem,
wychowywała się więc wśród polityków, doskonale
wiedząc, czego po nich oczekiwać nie można
mianowicie zgody. To zresztą stało się powodem,
dla którego Bakura znalazła się pod panowaniem
Imperium. W powstaniu, jakie natychmiast wybuchło,
zginęły tysiące mieszkańców, w tym jej rodzice.
Dalszym wychowaniem Gaeriel zajęli się wuj i ciotka
Tivee i Yeorg Captisonowie. Wuj był premierem, za
zgodą Imperium, ale jedynie ceremonialnym. Ją zaś
wybrano do Senatu, toteż spędziła rok na szkoleniu
na Coruscant. Ledwie wróciła na Bakurę, ta
niespodziewanie została zaatakowana przez obcych
rasę inteligentnych gadów zwanych Ssi-ruuk,
poszukujących lepszego źródła energii. Imperialny
dowódca Pter Thanas robił co mógł, by
powstrzymać ich lądowanie, lecz miał zbyt słabe
siły. Wysłał zatem wezwanie o pomoc. Dotarło ono
w dzień po Bitwie o Endor. Sojusz zdecydował się
wysłać odsiecz i z tego, co nadawało się do
walki, uzbierano flotyllę, na której czele stanął
Luke. Odsiecz zjawiła się w trakcie bitwy i
natychmiast się do niej włączyła, ale potem
trzeba było osiągnąć jakieś trwające dłużej
porozumienie. Gaeriel podchodziła do sprawy
sceptycznie, zwłaszcza gdy Leia Organa dodała do
militarnego aspektu misji także polityczny,
informując mieszkańców o śmierci Imperatora i
zniszczeniu Gwiazdy Śmierci II. Gaeriel nie była
zwolenniczką Imperium - wręcz przeciwnie, ale
widziała jak kończą ci, którzy mu się
sprzeciwiają. A do tego wszystkiego czuła do Luke'a
coś, co w zasadzie można by nazwać miłością.
Utrudniało jej to rzeczową ocenę sytuacji.
Imperialny gubernator Wilek Neres
dowiedział się, że obcy odstąpią od inwazji,
jeśli dostaną Rycerza Jedi i postanowił im to
ułatwić, ale nie do końca - zaraził go najpierw
larwami trihoic, których długi cykl życiowy
gwarantował, że zanim zabiją Luke'a, zarażą też
Ssi-ruuk. A ponieważ nie było na nie lekarstwa poza
usunięciem z organizmu w pierwotnym stadium rozwoju,
efekt musiał okazać się gwarantowany. Gubernator
nie docenił jednak możliwości Mocy - Luke
wyleczył się sam, nie wiedząc, z czego się leczy,
zanim larwy zaczęły się rozmnażać.
Po ostatecznym odparciu ataku Gaeriel
zrezygnowała z kariery w Imperium, a mieszkańcy
Bakury z przynależności do niego - gubernator
zginął, Thans natomiast przeszedł z częścią
sił na stronę Sojuszu. Mając na względzie dobro
obywateli, i poczuwając się do odpowiedzialności
za ich losy, zrezygnowała z uczucia, którego nie do
końca była pewna, mimo iż Luke odwzajemniał je
bez zastrzeżeń. Pozostała na Bakurze, usuwając
zniszczenia (nie tylko materialne), jakie wywołały
imperialne rządy oraz przygotowując ją do
wstąpienia w szeregi Sojuszu. Wiedziała, że czeka
ją trudne zadanie, ale przeczuwała też, że
nadejdzie dzień, kiedy Bakura spłaci dług, który
zaciągnęła odzyskując wolność. I nie omyliła
się...
W czasie Kryzysu Koreliańskiego,
wiele lat po wydarzeniach z Bakury, Luke Skywalker
oficjalnie przybywa na Bakurę aby prosić o
udostępnienie kilku niszczycieli, w celu zniwecznia
planów Thrackana-Sal Solo. Bakura się zgadza,
wysyłając cztery krążowniki z bakuriańskim
admirałem Osselig'em na czele.
Luke po latach spotykająć swoją
dawną miłóść, dowiaduje się, żę Gaeriel
poślubiła Ptera Thansa, który zmarł i z którym
ma ona córkę...